sobota, 16 listopada 2013

Kolejny miesiąc w Domu Nocy - "Zdradzona" P.C. Cast + Kristin Cast

"Zdradzona" to drugi tom serii zatytułowanej "Dom Nocy", której autorkami są matka i córka: P.C. i Kristin Cast. Po przeczytaniu pierwszej części tego cyklu od razu zamówiłam kontynuację, chociaż właściwie nie mogę dokładnie stwierdzić, co mną wtedy kierowało - "Naznaczoną" oceniłam jako bardzo średnią, więc teoretycznie nie powinnam nawet myśleć o kontynuowaniu swej przygody z tą serią... Chyba mogę tłumaczyć się tym, że byłam wtedy w swoistym "książkowym szale", czyli kupowałam książki bez opamiętania, nie zastanawiając się zbytnio nad tym, czy będę je czytać z przyjemnością. Ale nie żałuję zakupu kolejnego tomu.

Zoey Redbird, po pamiętnych uroczystościach obchodów Pełni Księżyca, zostaje przewodniczącą Cór Ciemności - elitarnej szkolnej organizacji, do której do tej pory mogli przynależeć tylko osoby z kręgu Afrodyty, poprzedniej przywódczyni, czyli ci najbogatsi, najpopularniejsi i patrzący na innych z góry. Jednak główna bohaterka zamierza to zmienić - chce odnowić formułę tej grupy, sprawić, żeby jej członkowie w końcu reprezentowali sobą coś więcej niż drogie ciuchy i nienaganny makijaż. Jednak oprócz tego i  jej stresu przed debiutem w nowej roli, ma na głowie kilka innych problemów - jest świadkiem przedziwnej sceny, której uczestnikami jest jej mentorka, Neferet, oraz Elliott - rudowłosy adept, który rzekomo umarł przed miesiącem, ale w momencie, gdy Zoey widzi go przy wschodnim murze, wcale nie wygląda na martwego. Więc nie dość, że adeptka zaczyna się zastanawiać, czy aby Kapłanka nie ma czegoś za uszami, to jeszcze przeżywa... a jakżeby inaczej - rozterki miłosne. Zoey jest rozdarta: oficjalnie każdy z Domu Nocy wie, że jest z Erikiem, byłym Afrodyty, ale nie może zapomnieć o smaku krwi Heatha, jej ludzkiego (niby byłego) chłopaka. W dodatku na horyzoncie pojawia się Loren, nowy profesor literatury, przy którym serce Zoey wariuje, a ona sama czuje się jak prawdziwa kobieta - dojrzała, piękna, świadoma swej wartości. Nasza bohaterka nie wie, co robić, tym bardziej, że na skutek pewnego wydarzenia, o którym nie będę tu pisać, zostaje Skojarzona z Heathem.

Pragnęłam Heatha.
Potrzebowałam Erika.
Byłam zafascynowana Lorenem.

W dodatku z biegiem czasu pojawia się jeszcze jeden, ale za to chyba najpoważniejszy problem - ktoś porywa ludzkich nastolatków, kolegów Zoey ze szkoły w Broken Arrow. Gdy zostają znalezione ich ciała, wszystko wskazuje na to, że za morderstwa odpowiedzialne są wampiry... Zoey musi dowiedzieć się, kto stoi za porwaniami śmiertelników, zanim będzie za późno i zginie ktoś, kto jest jej bardzo bliski...

"Zdradzona" wypadła w moich oczach lepiej niż jej poprzedniczka. Mam wrażenie, że autorki dokładniej przemyślały całą fabułę, bohaterów - generalnie wszystko wydawało się lepiej dopracowane. Bardzo miłym zaskoczeniem okazała się dla mnie przemiana Afrodyty - nie mówię, że ona i Zoey zostały najlepszymi przyjaciółkami, ale w tym tomie dogadywały się znacznie lepiej. To plusy. A minusy? Podczas czytania napotkałam kilka błędów językowych, przeszkadzał mi również ten młodzieżowy (?), a momentami wręcz infantylny język (przykład? Słowa Stevie Rae: Chyba się posiusiam, to takie romantyczne!). Mam też wrażenie, że autorki trochę "poszły na łatwiznę" w sprawie zakończenia - wszystko działo się za szybko, jakby nie chciało im się dalej pisać, tylko skończyć jak najszybciej i otrzymać honorarium autorskie...


Podsumowując: nie sądzę, żebym kontynuowała swoją przygodę z serią autorstwa pań Cast (jeśli już, to na pewno nie będę kupować kolejnych części, tylko wypożyczę je z biblioteki). Jednak muszę przyznać, że II tom serii okazał się lepszy niż "Naznaczona", nie tylko pod względem okładki (moim zdaniem jest piękna, tajemnicza, klimatyczna...), ale przede wszystkim treści - czytało się przyjemnie, dość szybko - to takie typowe "czytadło" - nie wymaga zbytniego zaangażowania pod względem intelektualnym. Myślę, że ta książka będzie strzałem w dziesiątkę, dla kogoś, kto nie jest zbyt wymagającym czytelnikiem i nie przejedli mu się jeszcze krwiopijcy.

Ocena: 6/10 

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

40 komentarzy:

  1. Ja jestem już dawno po przeczytaniu tej części i muszę stwierdzić, że faktycznie była lepsza od swojej poprzedniczki. I również dobrze radzę - wypożyczaj. Ja mam jak na razie wszystkie wydane w naszym kraju części, ale kupuje je tylko dlatego, że uzupełniam serię, bo dziwnie tak kupić kilka części i zaprzestać w pewnym momencie. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja może te 2 tomy wymienię na lc, a reszty kiedyś poszukam w bibliotece :)

      Usuń
  2. Czytałam, ale szczerze mówiąc nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia. Na tej części chyba stanęłam i dalej raczej nie będę czytać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może zobaczę kiedyś, co oferuje biblioteka ;)

      Usuń
  3. Nie przeczytałam żadnej z tej serii, choć powiem szczerze ciągnie mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę Ci niczego odradzać, o każdej książce trzeba samemu wyrobić sobie opinię :)

      Usuń
  4. Czytałam tą część i następną, seria jest raczej przeciętna, ale ciągnie mnie, żeby dowiedzieć się co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wczoraj wieczorem przeczytałam u kogoś recenzję III tomu, to też zżera mnie ciekawość... Ale nie będę kupować kolejnych części

      Usuń
  5. Czytałam ją bardzo dawno, dotrwałam do 3 tomu tego cyklu i niestety się zawiesiłam. Teraz nie zamierzam już kontynuować tej serii, nie wciągnęła mnie jak widać aż tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to zależy od gustu, ale ja wolę zainwestować w ciekawsze książki ;)

      Usuń
  6. Dobrze, że nie żałujesz zakupu książki. Ja muszę przyznać, że zaczęłam czytać jakiś czas temu "Naznaczoną", jednak nie dotrwałam do końca. Ta historia wydaje mi się zbyt płytka, cieszę się, że choć Tobie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to chyba najgorsze dla mola książkowego - żałować zakupu książki...

      Usuń
  7. Pierwsze tomy były jeszcze znośne dla mnie, kilka lat temu, kiedy to miałam fazę na wampiry :) Ale przygodę z Domem Nocy skończyłam po 8 tomie (i tak sporo wytrwałam) i raczej do serii nie wrócę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak podziwiam, że aż do ósmego ;)

      Usuń
  8. Niedługo mam zamiar przeczytać :) słyszałam różne opinie o tej pozycji, ale po Twojej recenzji i po dość ciekawej części pierwszej chyba najwyższy czas zobaczyć jak dalej się potoczy akcja tej książki ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam wszystkie książki z tej serii jakie do tej pory wyszły i już mam jakiś niesmak do nich, ale czytaj dalej.
    Pozdrawiam i zapraszam następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie raczej sobie odpuszczę, ale może kiedyś... ;)

      Usuń
  10. "Zdradzona" w moim odczuciu była lepsza niż "Naznaczona", co w cale nie oznacza że ta książka jest udana. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam lepsze, więc niekoniecznie jest udana, ale też nie ma tragedii :)

      Usuń
  11. Powiem tak - oddzielnie piszą lepiej.
    Cała ta seria jest pomieszaniem idiotyzmu z głupotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tym, co autorki napisały oddzielnie, ale mimo to nie określiłabym tej serii aż tak ostrymi słowami :)

      Usuń
  12. Ten tom jeszcze czytałam, ale chyba na kolejnym moja przygoda z tą serią dobiegła końca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie spasuję z kolejnymi częściami, ale nie mówię, że to ostateczny koniec z "Domem Nocy"...

      Usuń
  13. Osobiście przeczytałam kilka tomów z tej serii i byłam dość zadowolona :) Przyjemne książeczki. Co prawda nie są jakoś wybitnie dobre, ale można przeczytać. Do tego te okładki... zawsze strasznie mi się podobały! Są bardzo klimatyczne i po prostu piękne :)
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, no może okładka I tomu nie przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  14. Nie przepadam za serią, po trzech częściach odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie czytam dalej, ale nie wykluczam (co trochę mało prawdopodobne), że jeszcze do niej wrócę ;)

      Usuń
  15. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszędzie widzę nazwisko Cast i nie wiem, co sobie myśleć. Tyle różnych opinii, przeważnie mało pochlebne, także hmm, na razie nie będę zabierać się za te dzieła, może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie można nikogo do niczego zmuszać ;) Ja czytałam tyko te dwie książki tych pań, więc na razie trudno sobie wyrobić opinię, bo podobno właśnie osobno piszą lepiej ;)

      Usuń
  17. Skusiłam się kiedyś na tą serię. Niestety nie przetrwałam nawet pierwszego tomu. Jakoś nie porwała mnie. Nie jest to literatura dalekich lotów i z tego co widzę, nie ja jedna mam takie zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O książce słyszałam, ale raczej nie przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak sobie myślę, że kiedyś dawno szalałam za tą serią to robi mi się nie dobrze, jak mogłam być taka głupia... teraz na przestrzeni lat, wiem że wydane na nią pieniądze zostały zmarnowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze można książki sprzedać, a o złym doświadczeniu książkowym zapomnieć ;)

      Usuń
  20. Czytałam i również nie planuję czytać dalej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwsze czesci sa najgorsze, ja sie pozniej tak wkrecilam, ze jedna ksiazke czytalam tylko w jeden dzien. :) Jesli uda mi sie uzbierac troche pieniedzy to musze sprawic sobie kolejne czesci. :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja skończyłam na pierwszym tomie i jakoś nie mam ochoty na dalsze części historii... coś mi ciągle przeszkadzał i i źle mi się tę książkę czytało...Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz to 1 uśmiech na mojej twarzy, więc dziękuję ogromnie za pozostawienie po sobie śladu :)