czwartek, 28 listopada 2013

High Five #1 - Moje ulubione okładki książek

Witam, witam :)

High Five! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych filmów, gier, postaci itp.
Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami (pomysłodawcy ).

Przejrzałam listę dostępnych tematów i muszę przyznać, że najbardziej pociągał mnie temat o moich czytelniczych planach na wakacje, ale (niestety) lato mamy już dawno za sobą, także ten motyw mógłby wydać się Wam niezbyt interesujący i nieco nieaktualny... Koniec końców, zdecydowałam się na temat może i nieco oklepany, ale za to bardzo przyjemny dla oka :)



Moje ulubione okładki książek

1. Pragnienie Carrie Jones
Uwaga, przedstawiam niezbity dowód na to, że przysłowie Nie oceniaj książki po okładce nie sprawdza się! Niedługo dodam recenzję Pragnienia w ramach Odkurzania półek, więc nie będę się zanadto rozpisywać odnośnie moich odczuć co do niego, ale coś niecoś  możecie się już domyślić :)
Co do okładki : niby prosta, a jednak ma w sobie coś, co od razu przyciąga uwagę czytelnika... Kolorystyka jest bardzo przyjemna dla oczu, bardzo podoba mi się połączenie czerni z bladością skóry Zary (?), jej ustami, samym tytułem... Grafik się spisał!








2. Błękit szafiru Kerstin Gier
Przedwczoraj skończyłam czytać, więc recenzja w grudniu :)
W ogóle muszę powiedzieć, że wszystkie okładki Trylogii... Gier mnie urzekły. Najbardziej podoba mi się pod tym względem tom III (a najmniej - pierwszy), ale wyszłam z założenia, że będę prezentować tu tylko i wyłącznie książki, których lekturę mam już za sobą, tak więc, drogą eliminacji, II miejsce w moim zestawieniu zajmuje Błękit... Tutaj także cenię sobie świetny dobór barw, jaki i samą modelkę, która kojarzy mi się z nową wersją Królewny Śnieżki... No i obecność mojego ulubionego koloru - granatu - działa zdecydowanie na plus.  







3. Ever - Alyson Noel
Muszę przyznać, że sama książka nie przypadła mi szczególnie do gustu - za dużo skojarzeń ze Zmierzchem, cała historia wydawała mi się płytka, a bohaterowie albo nijacy (Ever) albo zbyt wyidealizowani (Damien - OK, był wampirem, ale bez przesady). Wprawdzie mam na półce II tom, ale tylko dlatego, że zapłaciłam za niego niecałe 3 złote...
Ale za to okładka wręcz hipnotyzuje - największą uwagę przyciągają tulipany, ale oczy Ever i odcień jej skóry idealnie uzupełniają całość... Moja sugestia: blondynka lepiej prezentowałaby się w tej stylistyce, ale i tak okładka jest ponadprzeciętna.






4. Winter - Asia Greenhorn
Moją opinię o debiutanckiej książce pani Greenhorn już znacie (recenzja TUTAJ), więc nie będę po raz kolejny pisać, jak bardzo zawiodłam się na tej książce, bo nie chcę szargać sobie nerwów...
Wydane przeze mnie 45 zł rekomenduje tylko i wyłącznie właśnie okładka - wprawdzie  można się po niej od razu domyślić, o czym będzie cała książka opowiadać, ale przymknę na to oko. Bardzo podoba mi się kontrast (znowu!): biały śnieg, a na nim Winter w kruczoczarnej sukni... Minus: twarz dziewczyny wydaje się przerysowana i nienaturalna, ale to mało znaczący szczegół, który nie wpływa zanadto na całokształt.








5. Pretty Little Liars - Sara Shepard
W tym przypadku miałam naprawdę spory problem: którą okładkę wybrać, skoro w Polsce ukazało się aż 12 części? A sprawy nie ułatwiał mi fakt, że to moja ulubiona seria :) W końcu za najpiękniejszą z dwunastu uznałam oprawę tomu ósmego - Pożądanych. A za co cenię wszystkie okładki? Za prostotę - jeden dominujący motyw na klasycznym białym tle i wkomponowanie w to wszystko tytułu. Nie bez powodu mówi się, że Mniej znaczy więcej.
Jeśli miałabym oceniać oprawę graficzną pozostałych tomów PLL, na pewno na podium znalazłyby się Uwikłane i Bez serca (II miejsce) oraz Zepsute Niewiarygodne (III miejsce).







Zabawne, zawsze sądziłam, że nie lubię wizerunków ludzi na okładkach książek, a tymczasem pierwsze cztery miejsca zajmują książki takie właśnie oprawy... Tyle czasu żyłam w błędzie :)
A jaki jest Wasz ranking najlepszych książkowych okładek?

32 komentarze:

  1. No, Ever kiepska ale okładka całkiem całkiem... Ja wykorzystałam nieco inne okładki, ale Błękit szafiru też mi się podoba :) No i czytam obecnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaopatrz się od razu w III tom, bo trudno bez niego wytrzymać po skończeniu "Błękitu..." :)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam okładki w kolorach biało - czarno - czerwonych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oprawa "Zabójczych", VI tomu PLL, chyba by Ci się spodobała :)

      Usuń
  3. no ładne wybrałaś okładki serio ;o "Winter" chyba najładniejsza ogólnie. nie czytałam, ale okładka zachęca, chociaż twoja opinia już nie tak bardzo..... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Tobie może się spodoba, ludzie mają różne gusta :)

      Usuń
  4. Dzięki za udział w rankingu :) Interesujący dobór okładek, ale "Błękit szafiru" zdecydowanie wygrywa :) Chciałam tylko jeszcze poprawić Cię - nie "pomysłodawczynie" tylko "pomysłodawcy" :) Recenzjum prowadzę ja i Zerr :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no tak, mój błąd, przepraszam i poprawiam :)

      Usuń
  5. Zgadzam się - okładki naprawdę oczarowują :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybrałaś ładne okładki. :) Z przedstawionych książek czytałam, a raczej próbowałam przeczytać "Ever", jednak uważam, że treść zupełnie nie dorównuje okładce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem niestety tak bywa, ale książki z 1, 2 i 5 miejsca zdecydowanie dorównują okładce pod względem fabuły :)

      Usuń
  7. całkiem ładne okładki, ale jest wiele ładniejszych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, sama znam kilka przykładów, ale dotyczą książek, których jeszcze nie czytałam, więc nie mogły wziąć udziału w tym rankingu ;-)

      Usuń
  8. A mi się podoba okładka "Winter". Inne są raczej przeciętne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Błękit szafiru" i "PLL" zdecydowanie tak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dodatku treść dorównuje okładce... Książki idealne ;)

      Usuń
  10. "Błękit...", "Winter" i "Pragnienie" - całkowicie się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne tomy tych serii też trzymają poziom, ale gdybym chciała je uwzględnić, to wyszłoby jakieś High Ten ;)

      Usuń
  11. A ja powiem, że mi się okładka "Ever" nie podoba. Za to ślę ci mega uściski za wybranie "Błękitu Szafiru" i "Pragnienia". Okładki są boskie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie zasługują na miano boskich ;)

      Usuń
  12. Z okładek, które wymieniłaś najbardziej podoba mi się "Winter" Bardzo klimatyczna i zachęca do zapoznania się z książką :) Za to okładki z serii PLL nigdy mi się nie podobały.
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zachęca ;) Co do PLL, to muszę się nie zgodzić, będę ich bronić niczym lwica! ;)

      Usuń
  13. Fakt, piękne okładki. Ja nie potrafię wskazać kilu najpiękniejszych okładek z jakimi miałam styczność...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, graficy pokazali w nich cały swój potencjał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Twojego zestawienia najbardziej podoba mi się okładka Winter. Kurczę trudno by mi było wybrać pięć najpiękniejszych okładek. Może kiedyś podumam i coś wybiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszystkim podoba się ta "Winter" ;)

      Usuń
  16. Rzeczywiście Ever ma świetną okładkę - z treścią gorzej, bo właśnie próbuje przez nią przebrnąć... Pozostałe też bardzo ładne :) ja bardzo lubię okładki: Ostatniej Spowiedzi, serii Szeptem oraz książek Johna Greena. Może kiedyś zrobię też podobny post u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za okładkami Greena, ale te z serii "Szeptem" bardzo lubię :) A jeśli zrobisz podobny post, to chętnie przeczytam )

      Usuń
  17. Chociaż nie czytałam serii PLL to uważam, że okładki są naprawdę rewelacyjne ^^
    Tak jak napisałaś : "Mniej znaczy więcej" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam Ci Kłamczuchy, świetna seria :)

      Usuń

1 komentarz to 1 uśmiech na mojej twarzy, więc dziękuję ogromnie za pozostawienie po sobie śladu :)