czwartek, 31 października 2013

Jak zaplanować zbrodnię doskonałą? - "I nie było już nikogo" Agaty Christie

Agaty Christie chyba nie trzeba nikomu przedstawiać - to niekwestionowana królowa kryminału na skalę światową. I aż wstyd się przyznać, ale gdyby mój nauczyciel polskiego nie zadał książki "I nie było już nikogo" jako lektury obowiązkowej, to chyba aż do tej pory nie zaczęłabym przygody z twórczością Pani Christie, a to byłby bardzo poważny błąd...


Fabuła książki jest na pierwszy rzut oka nieskomplikowana - mamy dziesięć osób, które właściwie nie mają ze sobą nic wspólnego - są w różnym wieku, wykonują różne zawody, mają różne osobowości. Ale łączy je jedno - wszyscy zostają zaproszeni pod różnym pretekstem (praca, spotkanie ze starą znajomą itd.) na Wyspę Żołnierzyków do domu tajemniczego pana U.N. Owena. I tak pod jednym dachem lądują: Emily Brent (despotyczna stara panna, na Wyspie pod pretekstem spotkania znajomej), Vera Claythorne (nauczycielka gimnastyki w szkole dla dziewcząt), generał John Macartur (wojskowy na emeryturze), Anthony Marston (młody mężczyzna, lekkoduch), Edward Armstrong (znany i ceniony chirurg), William Blore (prywatny detektyw), Philip Lombard ("nieustraszony" podróżnik), Lawrence Wargrave (sędzia) oraz Ethel i Thomas Rodgers (małżeństwo służących). Na miejscu okazuje się, że wspomniany wcześniej pan Owen w ogóle nie pojawi się na Wyspie, ale Rodgersowie otrzymują od niego pewne instrukcje - mają za zadanie m.in. odtworzyć na gramofonie płytę - ale nie ma na niej muzyki, tylko... oskarżenia o morderstwo.  Okazuje się, że każdy z obecnych na Wyspie Żołnierzyków ma coś na sumieniu - od wyrzucenia na bruk ciężarnej służącej do śmiertelnego potracenia dwójki dzieci. Ale to nie koniec - wychodzi na jaw, że wywieszona w sypialniach dziecięca rymowanka ma nie tylko wywoływać uśmiech nostalgii na twarzy, ale również ustala kolejność według której będą ginąć goście, tym samym ponosząc karę za wcześniej popełnione przestępstwa... I tak giną, jeden po drugim, aż na Wyspie pozornie nie zostaje nikt...

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że "I nie było już nikogo" to najlepsza lektura, jaką miałam okazję 
(a raczej: przyjemność) przeczytać. W tej książce podobało mi się właściwie wszystko - sam pomysł, bohaterowie, sceneria, no i ten specyficzny język, dzięki któremu pochłania się lekturę w oszałamiającym tempie... - w końcu nie bez powodu zajmuje wysokie czwarte miejsce w moim książkowym TOP 10. Od pierwszej do ostatniej strony mój umysł pracował na najwyższych obrotach, gdy zadawałam sobie przeróżne pytania: kto jest mordercą? czyj to był pomysł? kto będzie następny? Ale w końcu i tak nie zgadłam :) I, szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby wielu czytelników zgadło, jak naprawdę było - ja, czytając epilog, byłam w lekkim szoku - wszystkie moje tropy były absurdalnie błędne, ale myślę, że to akurat działa na plus - każdy sam może trochę podedukować, pobawić się w detektywa, uruchomić swoje szare komórki: po prostu pogłówkować :)

Podsumowując - polecam tę książkę ABSOLUTNIE każdemu: zarówno tym, którzy czytali inne pozycje Agaty Christie, jak i tym, którzy swoją przygodę z jej kryminałami chcą dopiero zacząć - w "I nie było już nikogo" każdy, nawet najbardziej wymagający czytelnik, znajdzie coś dla siebie. Sądzę, że nie muszę dodawać nic więcej - a zatem marsz do księgarni/biblioteki :)

Ocena: 10/10

A Wy, moglibyście mi polecić jakiś inny kryminał Christie? :)

19 komentarzy:

  1. Mój ulubiony kryminał, nic się z nim nie równa, warty przeczytania. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki tej autorki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie wiem, bo tylko jedną czytałam, ale odniosłam bardzo dobre pierwsze wrażenie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam tą autorkę i z przyjemnością sięgnę po tą pozycję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziesz żałowała, dam sobie rękę uciąć :)

      Usuń
  4. Nie czytałam, ale grałam w grę na podstawie tej książki. Bardzo mi się podobała :) Dodaję do obserwowanych i będę tu zaglądać częściej. Zapraszam także i do mnie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym w nią zagrać :) I również dodaję do obserwowanych :)

      Usuń
    2. Polecam.Przyjemna gra przygodowa :)

      Usuń
  5. Jakiś czas temu czytałam tę książkę i byłam zachwycona. To jest chyba mój ulubiony kryminał. Co do innych książek tej autorki, to nie mogę Ci nic polecić, bo kolejne mam dopiero w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo, to była moja pierwsza książka Christie, ale mam duży apetyt na kolejne :)

      Usuń
  6. Uwielbiam jej kryminały :) Oglądałaś może serial?
    Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiedziałam, że serial jest :) A o wyzwaniu poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, to idealna pozycja na zapoczątkowanie przygody z Christie. Siostra dała mi ją pewnego dnia, chodziłem wtedy jeszcze do podstawówki. Rano, a była to sobota, zacząłem czytać i skończyłem dopiero odwracając ostatnią stronę :D Jedno podejście i po książce, tak mnie wciągnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie pochłonęłam jej tak szybko jak Ty, ale też niesamowicie mnie wciągnęła :)

      Usuń
  9. Podoba mi się tu ;)
    Poklikasz w banner na moim blogu ? <3
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, na Twojego bloga również weszłam ;)

      Usuń
  10. Mam w planach, nastawiam się na wspaniałą lekturę :) oby mnie nie rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz to 1 uśmiech na mojej twarzy, więc dziękuję ogromnie za pozostawienie po sobie śladu :)